ELLIOT BYUN — 12.07.1997 ─ syn wdowca ─ porzucone studia fizjoterapii ─ f̸a̴n̸a̷t̸y̵k̷ ̷n̸i̶e̵l̸e̴g̴a̵l̷n̸y̸c̷h̷ ̶w̴y̸艣̶c̸i̴g̵贸̵w̶ ─ teraz masa偶ysta ─ cierpi na bezsenno艣膰
06.03.2015
— No we藕, b臋dzie super! — s艂owa czarnow艂osego odbija艂y si臋 echem po opustosza艂ym, pi臋trowym parkingu.
Srebrny, tuningowany samoch贸d sta艂 przed dw贸jk膮 licealist贸w i kusi艂 niskim pod艂o偶em oraz czarnymi dekalami
— Jeden raz.
— Okej, ale to ty p艂acisz za rozwalon膮 fur臋, Ellie.
Najpierw by艂o fenomenalnie.
Pusta droga wraz z rozmazanymi widokami za szyb膮 nasila艂y ekscytacj臋 i same dociska艂y nog臋 do gazu.
Ale pr臋dko艣膰 samochodu wzrasta艂a w zastraszaj膮cym tempie, a ulica stawa艂a si臋 niepewniejsza. Wcze艣niejsze u艣miechy zosta艂y zast膮pione panik膮, kierownica wymkn臋艂a si臋 spod kontroli d艂oni jego przyjaciela, a wje偶d偶aj膮ca na ulic臋 ci臋偶ar贸wka pojawi艂a si臋 znik膮d, zaraz przy lewej stronie pojazdu.
Srebrny, tuningowany samoch贸d sta艂 przed dw贸jk膮 licealist贸w i kusi艂 niskim pod艂o偶em oraz czarnymi dekalami
— Jeden raz.
— Okej, ale to ty p艂acisz za rozwalon膮 fur臋, Ellie.
Najpierw by艂o fenomenalnie.
Pusta droga wraz z rozmazanymi widokami za szyb膮 nasila艂y ekscytacj臋 i same dociska艂y nog臋 do gazu.
Ale pr臋dko艣膰 samochodu wzrasta艂a w zastraszaj膮cym tempie, a ulica stawa艂a si臋 niepewniejsza. Wcze艣niejsze u艣miechy zosta艂y zast膮pione panik膮, kierownica wymkn臋艂a si臋 spod kontroli d艂oni jego przyjaciela, a wje偶d偶aj膮ca na ulic臋 ci臋偶ar贸wka pojawi艂a si臋 znik膮d, zaraz przy lewej stronie pojazdu.
14.03.2015
Ch艂odny, marcowy wiatr obejmowa艂 cia艂o Elliota okryte w czarny garnitur.
Jego wzrok nie rejestrowa艂 niczego poza wyrytym w marmurze imieniem, a uszy by艂y wype艂nione szlochem matki, kt贸ra straci艂a jedynego syna w fatalnym wypadku samochodowym.
Pami膮tka powypadkowa w postaci marnych poranie艅 na twarzy i skr臋conego nadgarstka promienowa艂a b贸lem, a w my艣lach echem odbija艂 si臋 cichy, dokuczliwy g艂os:
"To powiniene艣 by膰 ty"
ODAUTORSKO


