HELLO, FOLLOWERS!

Gossip Girl here.

Your one and only source for the truth behind the scandalous lives of New York's elite. Been a minute. Did you miss me? I know I've missed you. Though you're probably going to wish I'd stayed away when I'm done. Because I can see you. The real you. The one hiding just outside the edge of frame. Well, it's time to reframe that picture. And who am I? That's one secret I'll never tell.

You know you love me
xoxo


. . .

MOST FOLLOWED

now
spotted:
Apparently GG settled her sights on Seoul! With so many of her favorite subjects hailing from Korea, it was only a matter of time before she took a closer look. And oh, what a love affair it turned out to be—Seoul’s beauty secrets, its cocktails, the electric nights in Gangnam… Let’s just say, she’s officially obsessed. So obsessed, in fact, that she’s decided to plant her little birds across the city, ready to report back on what her favorite Seoulites are up to when they return home for Chuseok. Keep your eyes on the brand-new site, where GG won’t just have a watchful eye over every inch of NYC, but now, Seoul too. Who knows? Next time, you might just find her perched atop a skyscraper in Cheongdam-dong.

You can't hide from me
xoxo
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poprzednia karta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poprzednia karta. Pokaż wszystkie posty

I'm the fruit of my efforts [poprzednia]

yechan powell
YECHAN POWELL  ─  06.01.2001  ─ syn prawniczki: bae-powell minji oraz inwestora: marcus powell ─ middle child ─ w latach szkolnych zagorzały pływak ─ student ekonomii   ─  dorabiający jako kelner w fine dining  ─  po nocach, samotnie i w tajemnicy składający Gundamy ─  INSTAGRAM

    Czy Yechan gardził swoją młodszą o pięć lat siostrą? Czasami.
    Przez to, że zaraz po swoich urodzinach, które wypadały dwa dni później od tych jego, zwróciła całą uwagę na siebie i tym samym wszyscy zapominali o prezentach i życzeniach dla środkowego dziecka Powellów.
   Przez to, że nie żył teraz tylko w cieniu uzdolnionego, planującego brnąć w karierę medyczną brata, ale i słodkiej, niewinnej córki, jedynej w najbliższej rodzinie.
   Nieważne, z jakimi ocenami wróciłby ze szkoły, jaki medal przyniósłby za zawody pływackie, na których tak mu zależało, oczy rodziców widziały jedynie bazgroły córki, które przyniosła z przedszkola, co najwyżej fenomenalnie zdany test najstarszego syna. Włożone starania nie miały sensu, kiedy wystarczyły słodkie oczy najmłodszego dziecka, aby skraść serce Powellów.
   Tak jak kiedyś mógł robić Yechan, nim niespodziewanie odebrano mu ten przywilej, spychając na sam dół rodzinnej hierarchii.

   Ale brak uwagi rodziców nie musiał być czymś złym. Nie spotykał się z tymi samymi pytaniami, co reszta rodzeństwa. Nie tłumaczył się czemu, z kim i gdzie wychodzi - nie zwracali na to uwagi. Nie zastanawiali się, czemu oceny syna podupadły, czemu stracił stypendium po kolejnym niepojawieniu się na treningu.

   Bezkarnie i bez obaw mógł robić, co chciał, nie przejmować się tym, jakie może to mieć skutki, skoro i tak nikt się tym nie interesował, szczególnie po wyprowadzce do własnego mieszkania, zdobycia pracy i rozpoczęcia studiów.
   A może powinien, aby powstrzymać młodego Powella, nim ryzykowne testowanie granic w końcu go dogoni.

ODAUTORSKO

Jeong Yosoo, just burn it [stara karta 2]

Jeong Yosoo if you feel like you're going to crash then accelerate more, you idiot.
23 lata | Busan, Korea Południowa | w NY od piętnastu lat | jedyne dziecko pary finansistów | jeszcze student ekonomii na Columbia University | rap w nowojorskim podziemiu | mieszkanie w Lenox Hill | zerwane zaręczyny | relacje | instagram
good morning, my everything... 

To takie proste. Obudzić się w ciepłym mieszkaniu, wypełnionym zapachem jaśminu i wiśni; przesadnie słodkim, nudnym. Poczuć ciężar miękkiej pościeli, o świeżość której nigdy nie musiałeś się martwić. Mieszać herbatę idealnie wypolerowaną łyżeczką, siedząc naprzeciw ojca, którego wzrok częściej niż na ciebie, padał na ekran służbowego laptopa. Dzielić dom z matką z chorym zamiłowaniem do przesadnego porządku. Z drakońskimi zasadami w niemal każdej dziedzinie życia.
Pojemniki z przyprawami musiały stać na blacie w równych odstępach, książki na półkach nie mogły wykroczyć poza wyznaczoną dla nich, niewidzialną linię, a wszystkie zasłony zatrzymywały się dokładnie ćwierć cala nad ziemią. Te same kolory ścian, ta sama zastawa stołowa, ten sam schemat dnia i wizja na resztę życia. I wspólny obiad w restauracji na 52nd street - dokładnie o piątej po południu w drugi wtorek każdego miesiąca. Tak samo, nie inaczej. Od zawsze. Niezmiennie.
Niezmienność była najbezpieczniejszym i najbardziej pożądanym uczuciem w życiu rodziny Jeong. Podobno koiła nerwy, na pewno usypiała czujność.
Nic więc dziwnego, że w całej tej nużącej monotonni, nikt - a może to tylko kolejna z ułud - nie dopatrzył się pierwszej skazy, dającej początek czemuś, czego nie dało się tak po prostu zatrzymać. Myśli, która kiełkując w głowie Yosoo, pozwoliła mu obudzić się pewnego dnia, stanąć przed stanowczo zbyt dużym lustrem i podjąć decyzję, że oto nadszedł czas zmiany. W środowisku nudy i niezmienności, pod płaszczem ochronnym, łatwiej o bunt. Nie trudno podejmować błędne decyzje, jeśli ewentualne konsekwencje nie są czymś, czym musiał się przejmować. Ryzyko nie było już tak niebezpieczne, jeśli niezależnie od wszystkiego, miałby gdzie wracać. Ale lubił wierzyć, że miał nad tym jakąkolwiek kontrolę. Przynajmniej do czasu.

Nie wiedział, że ta podróż okaże się tak kusząca; skąd by mógł? Że wizyty w klubach staną się częstsze, nieobecności na salach wykładowych zbyt znaczące, a przypadkowa, choć niwątpliwie niezapomniana, noc spędzona z bliskim znajomym, przyniesie ze sobą decyzję o zerwaniu zaręczyn z córką wieloletnich przyjaciół jego rodziców.

Tak. Dotarcie do punktu, w którym przyszło mu spłacać zaciągnięty u losu dług, zajęło mniej czasu, niż początkowo zakładał.
 ...and good night, my nothing.
emme
Cześć, hej!
Buźkę pożyczył mi Min Yoongi, w karcie znajdzicie fragment utworu Nevermind - BTS. Yosoo trochę się pogubił, ale to dobry chłopak i mam nadzieję, że z drobną pomocą uda mi się go jakoś poskładać (albo rozbić jeszcze bardziej ^^). Jesteśmy otwarci chyba na wszystko. I...
to tyle ode mnie, przynajmniej na razie. Twórzmy ^^


POPRZEDNIA KARTA


Jeong Yosoo, just burn it [stara karta 1]

Jeong Yosoo if you feel like you're going to crash then accelerate more, you idiot.
23 lata | Busan, Korea Południowa | w NY od piętnastu lat | jedyne dziecko pary finansistów | jeszcze student ekonomii na Columbia University | rap w nowojorskim podziemiu | mieszkanie w Lenox Hill | zerwane zaręczyny | relacje | instagram
good morning, my everything... 

To takie proste. Obudzić się w ciepłym mieszkaniu, wypełnionym zapachem jaśminu i wiśni; przesadnie słodkim, nudnym. Poczuć ciężar miękkiej pościeli, o świeżość której nigdy nie musiałeś się martwić. Mieszać herbatę idealnie wypolerowaną łyżeczką, siedząc naprzeciw ojca, którego wzrok częściej niż na ciebie, padał na ekran służbowego laptopa. Dzielić dom z matką z chorym zamiłowaniem do przesadnego porządku. Z drakońskimi zasadami w niemal każdej dziedzinie życia.
Pojemniki z przyprawami musiały stać na blacie w równych odstępach, książki na półkach nie mogły wykroczyć poza wyznaczoną dla nich, niewidzialną linię, a wszystkie zasłony zatrzymywały się dokładnie ćwierć cala nad ziemią. Te same kolory ścian, ta sama zastawa stołowa, ten sam schemat dnia i wizja na resztę życia. I wspólny obiad w restauracji na 52nd street - dokładnie o piątej po południu w drugi wtorek każdego miesiąca. Tak samo, nie inaczej. Od zawsze. Niezmiennie.
Niezmienność była najbezpieczniejszym i najbardziej pożądanym uczuciem w życiu rodziny Jeong. Podobno koiła nerwy, na pewno usypiała czujność.
Nic więc dziwnego, że w całej tej nużącej monotonni, nikt - a może to tylko kolejna z ułud - nie dopatrzył się pierwszej skazy, dającej początek czemuś, czego nie dało się tak po prostu zatrzymać. Myśli, która kiełkując w głowie Yosoo, pozwoliła mu obudzić się pewnego dnia, stanąć przed stanowczo zbyt dużym lustrem i podjąć decyzję, że oto nadszedł czas zmiany. W środowisku nudy i niezmienności, pod płaszczem ochronnym, łatwiej o bunt. Nie trudno podejmować błędne decyzje, jeśli ewentualne konsekwencje nie są czymś, czym musiał się przejmować. Ryzyko nie było już tak niebezpieczne, jeśli niezależnie od wszystkiego, miałby gdzie wracać. Ale lubił wierzyć, że miał nad tym jakąkolwiek kontrolę. Przynajmniej do czasu.

Nie wiedział, że ta podróż okaże się tak kusząca; skąd by mógł? Że wizyty w klubach staną się częstsze, nieobecności na salach wykładowych zbyt znaczące, a przypadkowa, choć niwątpliwie niezapomniana, noc spędzona z bliskim znajomym, przyniesie ze sobą decyzję o zerwaniu zaręczyn z córką wieloletnich przyjaciół jego rodziców.

Tak. Dotarcie do punktu, w którym przyszło mu spłacać zaciągnięty u losu dług, zajęło mniej czasu, niż początkowo zakładał.
 ...and good night, my nothing.
emme
Cześć, hej!
Buźkę pożyczył mi Min Yoongi, w karcie znajdzicie fragment utworu Nevermind - BTS. Yosoo trochę się pogubił, ale to dobry chłopak i mam nadzieję, że z drobną pomocą uda mi się go jakoś poskładać (albo rozbić jeszcze bardziej ^^). Jesteśmy otwarci chyba na wszystko. I...
to tyle ode mnie, przynajmniej na razie. Twórzmy ^^


Eyes don't
lie.

Danielle Song
Yes, we are pond that has dried up A place nobody will come by
19 LAT — JUILLIARD SCHOOL — BALETNICA — CÓRKA SONG DA-YOUNA KOREAŃSKIEGO POLITYKA I MITCHELLE LUTZ-SONG BYŁEJ PRIMABALERINY I WŁAŚCICIELKI PRYWATNEJ SZKOŁY BALETU W NYC — MIESZKA WRAZ Z MATKĄ W APARTAMENCIE W HUDSON YARDS — DLA PRZYJACIÓŁ DANI — CÓRECZKA TATUSIA, KTÓREGO WIDUJE GÓRA TRZY RAZY DO ROKU — INSTAGRAM

Całe jej życie obraca się wokół jednego słowa balet. O balecie mówi się przy śniadaniu i obiedzie. O balecie rozmawia się przez telefon, w chwilach słabości i przy kolejnym sukcesie. O balecie mówi się przy kawie i drinku… Balet jest mantrą, modlitwą, jest snem, marzeniem i koszmarem w jednym. Balet kocha się całym sercem i nienawidzi się go jednocześnie. Balet jest jej życiem. Bez baletu jest nikim.

Od dziecka został narzucony jej katorżniczy trening, który miał ją doskonale wytresować i sprawić, że wyrośnie na gwiazdę, która przyćmi inne. Marionetka w rękach matki, która pociąga za sznurki, by zadowolić własne ambicje i spełnić marzenia o karierze, która dla niej skończyła się zbyt szybko. Dani na każdym kroku to słyszy, jedz mniej, wyprostuj się, uśmiechnij się, obciągnij mocniej palce, ręka wyżej, nie uśmiechaj się tak, musisz postarać się bardziej jeśli chcesz coś znaczyć, ładna twarz w niczym ci nie pomoże jeśli nie będziesz ciężko pracować, idź spać, nie leń się tyle, zważ się, nie wychodzi, pokaż się ludziom…

A przede wszystkim ma zrobić wszystko co musi byle zabłysnąć. I mogłoby się zdawać, że matce mogło chodzić jedynie o próby i wysiłek, ale Danielle za każdym razem spoglądając w jej oczy widzi, że wszystko znaczy wszystko. Bez względu na koszt, bez względu na siebie, bez względu na konsekwencje. I szczerze wierzy, że ciężka praca w połączeniu z poświęceniem przyniosą zamierzony rezultat. Bo nie liczy się kolejna nieprzespana noc, kolejne łzy, głowa zwisająca nad toaletą i palce wepchnięte głęboko w gardło. Nie mają znaczenia sińce na kolanach, zdarte kostki i obtarte stopy. Nie ważne, że uśmiech jest sztuczny, że kolorowe tabletki znikają w jej ustach, że dłonie drżą, gdy sięga po telefon, że czuje strach we własnym domu.

Występy i wygrane dają chwilową satysfakcję. To na scenie odczuwa radość, wyrzut endorfin, którymi karmi się na następne tygodnie. Napędzają pomimo wypalenia i złości. A przecież kiedyś taniec był tym co dawało jej poczucie wartości i upragnioną wolność.

I act real shallow but I'm in too deep

★ NAMGI JUNG
NAMGI JUNG  —  15.10.2002  ─ ABSOLWENT ST. JUDE  ─  DILER, sporadycznie PODBIERAJĄCY ZE SWOJEJ WŁASNEJ DZIAŁKI  ─  GHOST WRITER  ─  SYN AKTORA I AGENTKI NIERUCHOMOŚCI  ─  RAZ W SWOIM apartamenCIE w dzielnicy tribeca, RAZ W RODZINNYM DOMU  ─  popularne źródło używek na uroczystościach  ─  najczęściej można go spotkać w studiu  ─  fan robienia zamieszania  ─  DUMNY POSIADACZ GHOSTA ORAZ NINJA H2R  ─  INSTAGRAM


    Kolejny skręt spalał się między wargami blondyna, kiedy siedział nad słowami utworu, podsuniętemu mu pod nos. Nie miał czasu na teksty kiepskich, acz popularnych w mediach, raperów. Na kolejne kreślenie powtarzających się rymów, czy żenującej składni. Proszek w jego kieszeni wręcz wypalał w niej dziurę, niczym w próbie przypomnienia, że musi go dostarczyć na czas, inaczej ryzykuje ciosem w zęby
    — Dostaniesz to we wtorek, nie wcześniej — stojący przed nim chłopak dzierżył w dłoniach wypełnioną pieniędzmi kopertę, próbując wcisnąć swoje dwa grosze — Zostaw to tutaj. I nie popędzaj mnie — skiwtował zbywająco i z przerzuconą przez ramię kurtką wyszedł ze studia, a młodociany raper został wyprowadzony przez ochroniarzy. 



    — Co ty sobie wyobrażasz?! Dobrze wiesz, czyj to jest syn. Masz przyłożyć się do tej roboty — donośny, głęboki głos ojca przebijał się przez cały samochód, kiedy był już w drodze na tradycyjne miejsce dostawy — Nawet nie próbuj się tłumaczyć jego poziomem. Praca to praca, sam chciałeś więcej bogatych klientów, to Ci pomogłem — dźwięk przeskoczył z powrotem na telefon, kiedy wysiadł z pojazdu — Ich rodzina to jedna z najsławniejszych-
    — Dobra, muszę kończyć. Porozmawiamy później, pa — rozłączył się nim rodzic dokończył swoją wypowiedź i wsunął sprzęt do wewnętrznej kieszeni kurtki przed wejściem do rozebranego budynku na obrzeżach Lower East Side. 
    Tępa cisza przeszywała ściany, jak i uszy blondyna. Był tu sam. 
    Spóźnił się.
    Przyklejona do zdartego z farby stolika karteczka wywróciła jego żołądek do góry nogami nim w ogóle do niej podszedł.

Dobrze wiesz, że nie lubię czekać. Jeszcze jedna taka akcja, a twój tatuś dowie się o twoim biznesie.
L. M.
    


ODAUTORSKO

oh, you know you get me loose

LEE MINSOO

LAT DWADZIEŚCIA — URODZONY 27.01.2002 — TANCERZ — INSTAGRAM



Dość dawno temu, na jednej z pierwszej lekcji historii, nauczyciel opowiedział im grecki mit o Midasie, którego Dionizos nagrodził darem zmieniania każdej dotkniętej rzeczy w złoto. Młodemu chłopakowi opowieść bardzo przypadła do gustu, przełknął lekko kwestię głupoty władcy i obiecał sobie w duszy z dziecięcą naiwnością, że kiedyś będzie taki jak on. Przechwalali się potem z innymi kolegami, co zamieniliby w złoto i kto miałby go więcej. Historyk musiał dwa razy uderzyć drewnianą linią o blat biurka, by się w końcu uspokoili, ale nawet to nie było w stanie odciągnąć Minsoo od natrętnych myśli na temat złotego świata, którym mógłby się otoczyć.
A ta umiejętność faktycznie ukróciłaby mu zmartwień. Po kilku nieudanych transakcjach biznesowych, które pochłonęły całą rodzinną fortunę, ojciec chłopaka uciekł w alkohol i hazard, aż w końcu został znaleziony martwy w swoim gabinecie z pistoletem w ręce. Do tej pory nie dowiedziono, czy pan Lee sam się zastrzelił, czy ktoś był tak dobry i go w tym wyręczył — resztę swojego życia i tak najprawdopodobniej spędziłby w więzieniu. Minsoo wraz z matką zamieszkali u rodziców kobiety w biedniejszej dzielnicy Seoulu. Ze względu na wyjątkowo wysokie wyniki w nauce chłopak utrzymał swoje miejsce w elitarnej, prywatnej szkole i starał się nie przejmować spojrzeniami pełnymi pogardy, które posyłali mu rówieśnicy, gdy tylko wiadomość o historii jego rodziny ujrzała światło dzienne. Po jakimś czasie zauważył, że rzeczywiście go to nie obchodzi.
Przyzwyczaił się do ciężkiej pracy. Oprócz utrzymywania wysokich wyników w nauce i wykonywania dwóch prac dorywczych, wygospodarował sobie jeszcze na tyle czasu, by móc spełniać się w czymś, co uznał za sens swojego istnienia — w tańcu. Już jako szesnastolatek miał na koncie występy w telewizji u boku znanych artystów w roli backup dancera, wziął też udział w programie tanecznym, a nawet raz pojechał w krótką trasę koncertową. W międzyczasie jego popularność wśród elity szkolnej wróciła, ludzie doceniali jego popularność, a bardziej empatyczni, czyli znaczna mniejszość, zaradność.
Gdy otrzymał możliwość skorzystania ze stypendium Broadway Dance Center, długo się wahał, lecz w końcu za namową matki spakował cały swój dobytek do niewielkiej walizki i wylądował w Nowym Jorku. Zajmuje mikroskopijną kawalerkę na piętrze restauracji w dzielnicy Chinatown, trenuje do dziesięciu godzin dziennie, a w dni, kiedy nie ma zajęć, dorabia sobie na czarno w barze po drugiej stronie ulicy, bo do Stanów dostał się na wizie dla studentów.
Złote dziecko, tak o nim mówią. Czego nie spróbuje, to mu się udaje. Zawsze musi być najlepszy, choć śmieje się, że sam nie wie dlaczego i że dzieje się to zupełnie przypadkowo. Na scenie bestia, w prawdziwym życiu najzwyklejszy chłopak na świecie, w dodatku, o ironio, niezła fajtłapa. Nie potrafi odnaleźć się w pędzącym Nowym Jorku, Manhattan go przeraża, a na myśl o przejściu na drugą stronę ulicy przechodzi go nieprzyjemny dreszcz, bo obawia się, że nie dotrze tam w jednym kawałku. Podobno ma tu przyjaciół, ale czy oni jeszcze o nim pamiętają? Nie musi się jednak martwić, wystarczy jedynie, by się skupił. Wyciągnął rękę po to, czego pragnie. I zamieni to w złoto.

the color of my heart is black

KIM SEOJUN

LAT DWADZIEŚCIA — URODZONY 27.05.2002 — MODEL — INSTAGRAM



Od dziecka Seojun wiedział, co chciałby w życiu robić — błyszczeć wśród reflektorów — i to mu zazwyczaj wychodziło najlepiej. Najmłodsze lata spędził w Korei, dorastając w prywatnych szkołach w otoczeniu innych dzieciaków z rodzin chaeboli, gdzie życie zahartowało go na tyle, że nie miał najmniejszych problemów, by odnaleźć się w nowobogackim Upper East Side. Do Nowego Jorku przeprowadził się sześć lat temu, kiedy firma jego ojca postanowiła otworzyć nową filię w Ameryce. Nie martwił się o swoją przyszłość i nie czuł na barkach ciężaru przejęcia biznesowych obowiązków, zostawił te przyjemności dwóm starszym braciom, których momentami było mu nawet szkoda. Najmłodszy z rodzeństwa, rozpieszczany przez matkę, ignorowany przez ojca, wiódł spokojne życie, bo jedyne, czego od niego wymagano, to niezszarganie rodzinnej reputacji. Mógł pić, palić, ćpać, imprezować, rozrabiać, sypiać, z kim chciał — byleby nie było go widać i słychać.
Miał dwanaście lat, gdy matka zaciągnęła go na pierwszą sesję Vogue Korea. Zrobił ich kilkanaście jeszcze jako nastolatek, ale im był starszy, tym bardziej okazywało się, że świat mody to okrutne miejsce, nawet jeśli Twoi starzy mają miliony na koncie. Grał w tę głupią grę chyba dla wrażeń, przekraczania własnych granic, bo przecież nie brakowało mu pieniędzy.
Rano uśmiechał się, popijając ze przyjaciółmi mimozę na biznesowym brunchu dla znajomych rodziny, a nocami ściągał spodnie przed dobrze postawioną redaktorką naczelną czasopisma, by w następnym tygodniu móc pojawić się na ich okładce.
Najbardziej lubił właśnie ten seks okładkowy.


내 심장의 색깔은 black


PANEL AUTORA

They'll be calling me royalty.

JACKSON HOWARD

URODZONY 25 KWIETNIA 1999r. || UNIWERSYTET COLUMBIA NOWY JORK - WYDZIAŁ BIZNESU || UZYSKANY PATENT ŻEGLARSKI NAJWYŻSZEGO STOPNIA || PRYWATNY JACHT, KTÓRY OTRZYMAŁ NA SZESNASTE URODZINY, NA KTÓRYM WIELOKROTNIE ORGANIZUJE HUCZNE IMPREZY || SORRY GIRLS, I'M TAKEN || TATUŚ NA MEDAL || MIŁOŚNIK SPORTOWYCH MOTOCYKLI I SAMOCHODÓW || INSTAGRAM || POWIĄZANIA

Spoglądasz na niego, chłopaka brylującego pośród towarzystwa. Widzisz nienaganny uśmiech wyćwiczony do granic możliwości, dopasowujący się do sytuacji, niczym kameleon dopasowuje się do swojego otoczenia. Myślisz sobie złoty chłopiec, takiemu jak on niczego nie brakuje. Czytasz kolejne plotki, w których przewija się zaskakująco często jakby to co o nim mówią w ogóle go nie obchodziło. Sprawia wrażenie jakby co gorsze słowa budziły w nim coraz większe zadowolenie. Doszukujesz się prawdy między zdaniami, ale nie dochodzisz do zbyt wielu wniosków. Syn miliardera i byłej modelki, naczelny imprezowicz, rozkapryszony chłopiec, łamacz niewieścich serc o bystrym usmyśle i smykałce do rodzinnego interesu. A gdzieś pomiędzy tym są skrajnie różne sformułowania zestawiające obok siebie potrzebę uznania, błysk fleszy, huczne imprezy, odpowiedzialność, kolejne roznegliżowane zdjęcie, plotkę o ojcostwie i następnym romansie. Zdaje się, że to na jakiego Howarda trafisz zależy od dnia tygodnia i jego kaprysu, a ponoć kapryśny jest niczym matka, choć do wspólnych cech nie przyzna się za nic w świecie. Widzisz go w biegu, krążącego od imprezy do uczelnianych drzwi, od apartamentu po biurowiec ojca. Widzisz go pędzącego po ulicach Nowego Jorku, otoczonego pomrukiem silnika, widzisz ładne zdjęcia na Instagramie, kolejne obrzydliwie drogie wakacje i jeszcze więcej pozornego szczęścia i luksusu, w którym z uwielbieniem się pławi. Zdaje się, że ma wszystko, a jednak ciągle za czymś goni; za emocjami, dawką adrenaliny, kolejnym szumem w głowie. Uzależniony od wrażeń, jakby ciągle było mu mało, więc bez końca wyciąga ręce po więcej, gubiąc się pomiędzy tym czego pragnie, a tym co wypada.

They'll be calling me royalty.

JACKSON HOWARD
URODZONY 25 KWIETNIA 1999r. || UNIWERSYTET COLUMBIA NOWY JORK - WYDZIAŁ BIZNESU || UZYSKANY PATENT ŻEGLARSKI NAJWYŻSZEGO STOPNIA || PRYWATNY JACHT, KTÓRY OTRZYMAŁ NA SZESNASTE URODZINY, NA KTÓRYM WIELOKROTNIE ORGANIZUJE HUCZNE IMPREZY || MIŁOŚNIK SPORTOWYCH MOTOCYKLI I SAMOCHODÓW || INSTAGRAM || POWIĄZANIA
Syn byłej modelki, gwiazdy, ikony stylu, której kilkanaście lat temu spartolił rozpędzoną karierę swoimi narodzinami, bo łatwiej obarczać winą dziecko niż własną głupotę. Teraz dzieli dom z właścicielką agencji modelingowej i wredną zołzą w jednym, która niczego bardziej w życiu nienawidzi jak własnego syna, który jest żywym dowodem jej porażki.
Syn miliardera i właściciela firmy - Pearl Yachts - zajmującej się produkcją luksusowych jachtów oraz ich globalnej sprzedaży. Młodsza kopia największego dupka w mieście, którego bardziej kojarzy ze zdjęć niż wspólnie spędzanego czasu.
Na pierwszy rzut oka może się zdawać, że odziedziczył w genach najgorsze cechy rodzicieli. Rozpieszczony, kapryśny dzieciak, który od najmłodszych lat dostawał to co wskazał palcem byleby tylko szanowni rodzice mieli spokój.
Uzależniony od wrażeń; wszystkiego ciągle mu za mało, ciągle chce więcej i bardziej. Ma słabość do fajek, używek i drogiego alkoholu, który od wczesnych lat nastoletnich wykrada z ojcowskiego barku. Wszystko po to, by choć na chwilę oderwać się od własnej rzeczywistości. To pokazuje w social mediach i znajomym z równie popapranych rodzin. 
Jednak za każdym jego czynem stoi desperacka próba zwrócenia na siebie uwagi, dowartościowania i bycia kimś. Gdy nikt nie patrzy, gdy jest sam w wielkim, pustym i paskudnym domu czuje się kompletnie zagubiony w tym złotym świecie. Wtedy przesiaduje nad fortepianem lub książkami, bo choć nigdy się do tego nie przyzna, w przyszłości pragnie zostać godnym zastępcą ojca, zgarniać równie ważne kontrakty i jeszcze więcej cyferek na koncie bez których nie umiałby przetrwać. 


What came first, the chicken or the dickhead?

Gabriel Salvatore
Gabriel Dante Salvatore 24.01.1999 Portofino, Włochy → 15.04.2003 Nowy Jork ⬪ Student I roku na NYU Stern School of Business ⬪ Kłopotliwy syn właściciela luksusowych hoteli rozsianych po Europie, Azji i obu Amerykach, Lorenza Salvatore oraz Moreny Salvatore o której się nie mówi ⬪ 2013-2017 spędził w Szwajcarii ucząc się w Collège du Léman ⬪ pierwszy tatuaż zrobiony w wieku 15 lat ⬪ Ostatnie pół roku spędzone w Malibu Beach Recovery ⬪ jesienny powrót do Nowego Jorku
Mimo, że urodził się we Włoszech, to wychowała go Upper East Side. Poznał smak gorących plotek na swoim języku, goryczy i rozczarowania, zdrady i żarliwych uniesień. Pierwszy raz w życiu przeczytał o sobie w internecie, gdy sam wrócił ze szkoły do domu olewając przy tym wyczekującego szofera. Miał dziesięć lat i niekoniecznie rozumiał co oznaczają te artykułu, ale podobało mu się, że o nim piszą. Kolejnego mógł przeczytać o sobie, gdy na jaw zaczęły wychodzić przekręty Moreny. Miał wtedy piętnaście lat i nie sprawiał zbyt wielu kłopotów, uczył się dobrze i jak na standardy w jakich przyszło mu żyć miał całkiem przyzwoite towarzystwo. Zanim, jak na walecznego piętnastolatka przystało, udało mu się stanąć po stronie matki, siedział w prywatnym odrzutowcu, który zabrał go do Szwajcarii, gdzie dokończył naukę
Po skończeniu osiemnastu lat i nauki w Collège du Léman rozpoczął podróżowanie po Europie i Azji, omijając z daleka hotele ojca oraz jego samego. Z podróży zbierał pamiątki w postaci tatuaży, pocztówek i magnesów. Do Nowego Jorku zawitał w kwietniu 2021. Decydując się na to, aby kontynuować naukę – teoretycznie na życzenie ojca, w praktyce kończyła mu się kasa. Większość roku spędził wraz z uroczą rudowłosą asystentką ojca, starszą od Gabriela o zaledwie dziesięć lat. Bawił się z nią świetnie, aż do chwili, gdy nagle nie zniknęła, a jemu karta kredytowa zaczęła odmawiać posłuszeństwa. Przez parę tygodni był grzeczny i posłuszny, dziękując ojcu za zajęcie się problematyczną kochanką. Dopóki znów nie naszło go na to, aby rozrabiać i psuć ojcu reputację wśród nowojorskiej śmietanki towarzyskiej. W końcu powinien mieć silniejszą rękę, powinien zapanować nad synem. Wystarczyła jedna zakrapiana alkoholem i narkotykami impreza, aby wolność się skończyła. Nim się obejrzał znów siedział w prywatnym odrzutowcu. Znów był wysyłany tysiące mil od domu.
Wrócił pod koniec sierpnia. Podobno już nie bierze i podobno już tak bardzo nie imprezuje, jak wcześniej. Rudowłosa asystentka podobno też wróciła do Nowego Jorku. Podobno od teraz będzie się uczył i zacznie się porządnie prowadzić.
Podobno. 
Hush, little baby, don't say a word
And never mind that noise you heard
It's just the beasts under your bed
In your closet, in your head
Dzień dobry!
Z Gabsem można wszystko i nic. Może być waszym ex, kolegą z roku, sąsiadem czy kimś kto zabierze na ciekawą imprezę w NYC. Namieszajmy sobie nawzajem w życiu. <3 
W tytule Arctic Monkeys, a w karcie Metallica. Wizerunek jest mi, niestety, nieznany. 
bysiaa44@gmail.com

Take you like a drug I taste you on my tongue

                 Min Ari

Min Ari, córka CEO Samsunga dla Ameryki Północnej oraz byłej modelki wybiegowej. Nienaganne zachowanie i perfekcyjne oceny to jej znak rozpoznawczy – tak lubią mówić o niej nauczyciele, cicho licząc na kolejną, szczodrą darowiznę od pana Min. Wydawać by się mogło, że w życiu nie zabrakło jej niczego, a grube portfele rodziców potrafiły zaspokoić każdą zachciankę dziewczyny, przecież nigdy nie narzekała, a w domu zawsze wydawała się być szczęśliwa. Gdzieś chyba jednak popełniono błąd. 


Wieczory zazwyczaj spędza w Empire Hotel, sącząc cosmopolitan, najczęściej w towarzystwie nieco starszych od siebie mężczyzn, oh, you naughty girl! Kto by pomyślał, że niania nie jest w stanie zastąpić rodzica, a wycieczka do Paryża jako forma przeprosin, za opuszczenie przyjęcia urodzinowego, to trochę za mało. Jeszcze kilka lat temu było jej przykro, teraz jednak skupia się na sobie i swoim nowym hobby.

I know how much it matters to you
I know that you got daddy issues


01.01.2005 | uczennica dwunastej klasy w Constance Billard | same quality as Chanel


kody użyte w karcie; cytat w tytule oraz w karcie pochodzi z tej piosenki, a buźka ze zdjęcia należy do Jennie Kim; 
Ari jest gotowa na przyjaźnie, konflikty i romanse, zapraszamy! malyrudychomik@gmail.com

You don't own me


Octavia Blanchard
właściwie Octavia Madeleine Blanchard| urodzona 28 października 2002 roku | studentka prawa na Uniwersytecie Columbia | apartament na Upper Eaast Side| mama małej Ayli | od dziecka choruje na cukrzycę typu pierwszego |   powiązania | instagram |

Czuje, jak świat pędzi przed siebie, a ona stoi w miejscu, jakby utknęła. Spogląda z obawa przed siebie, bojąc się zrobić krok. Jednak,w końcu łapie w płuca solidny haust powietrza i idzie przed siebie. Ma plany, ma marzenia, ma cele do zrealizowania. I choć życie nieco się skomplikowało, Octavia nie poddała się, tylko to, co sobie wyznaczyła, nieco zmodyfikowała, uwzględniając w tym wszystkim mała istotkę imieniem Ayla. 
Kiedyś była inna, może nieco bardziej porywcza i spontaniczna. Ten rozpędza który nabrała lata temu, nieco zwolniła. Dalej biegnie przed siebie, ale nie patrzy już tylko na to, aby tylko jej było dobrze. 
Najbliżsi mówią, że jest niczym kot – chadza własnymi ścieżkami, czasami jak to każdy, popełniając błędy, z których wyciąga lekcję. Chłodno analizuje każdy krok, mocno stąpając po ziemi. Lubi stabilność, która napawa ją spokojem, choć niejednokrotnie pakuje się w relacje, które niczym trzęsienie ziemi, niszczą to wszystko co zbudowała. Jest dziecięco łatwowierna i zbyt szybko przywiązuje się do innych, oddając im całą siebie. 
Ma to wszystko, czego zazdrości jej wielu. Urodę, która zwraca uwagę. Pieniądze, które pozwalają na realizację wszystkiego o czym zamarzy. Kochająca rodzinę, o którą tak trudno na Manhattanie. Przyjaciół, którzy są przy niej mimo wszystko. A jednak, ostatnimi czasy nie potrafi odnaleźć tak upragnionego szczęścia. Brakuje jej spokoju, który utraciła jakiś czas temu. Brakuje jej poczucia własnego ja, które ma wrażenie, że gdzieś zgubiła. Odbija się od ściany i błądzi jak we mgle, szukając namiastki tego, co kiedyś znała bardzo dobrze.

Na świat przyszła jako pierwsza, pięć minut później pojawił się jej brat bliźniak. Do dziesiątego roku życia dzieliła życie między Europą a Stanami, aż w końcu całą rodzina osiedlu w Nowym Jorku. Mimo wszystko, miasto to nie należy do jej ulubionych. 

Jej ojcem jest Jacques Blanchard, prawnik francuskiego pochodzenia, który został okrzyknięty najlepszym prawnikiem wysoko postawionych nowojorczyków. Matką zaś jest Eva Blanchard, meksykańska projektantka mody. Mało kto wie, że rodzina od strony matki para się brudnymi interesami, które są skrzętnie ukryte pod legalnie prowadzonymi interesami w Stanach i za granicą. 

Octavia Blanchard może pochwalić się licznymi talentami, o których nie mówi zbyt głośno. Pisze piosenki i gra na gitarze, ale niewielu mogło usłyszeć jej teksty. Maluje obrazy pod pseudonimem, oraz sprzedaje je ostatnio coraz częściej z pokaźnym zyskiem. Ma smykałkę do interesów, chcąc w przyszłości założyć własną firmę. Momentami jest aż nazbyt ambitna, i zakłada sobie zbyt wiele celów do osiągnięcia, choć uporu nie można jej odmówić, bo jak już sobie coś postanowi, brnie przed siebie nie bacząc na konsekwencje. 

W sieci dzieli się swoim życiem na tyle, na ile uważa za słuszne, bo mimo wszystko prywatność jest dla niej ważna, szczególnie od momentu, kiedy pojawiła się jej córka. Nie usłyszysz więc o Perfect O dużo plotek, a jeśli już to na pewno będziesz się zastanawiał ile w tym wszystkim prawdy. 


Hej, witam się po dłuższej przerwie od blogów. Mam nadzieję, że Octavia przypadnie wam do gustu. Szukamy dla niej wszystkiego - prawdziwych przyjaźni, fałszywych również. Relacji love-hate,  Zapraszamy do kontaktu na maila: pandaczerwona0@gmail.com
Karta postaci: [1] [2]

Come back home

Octavia Madeleine Blanchard
urodzona 28 października 2002 roku | studia o kierunku prawniczym na Uniwersytecie Columbia | apartament na Upper East Side, ale blisko rodziców by mogli mieć na nią oko| od dziecka choruje na cukrzycę typu pierwszego |   powiązania | instagram | 
Świat powitała jako pierwsza, wydając z siebie głośny krzyk. Niecałe pięć minut później pojawił się jej brat bliźniak, zdecydowanie spokojniejszy od swojej siostry. Jest córką Jacka Blancharda, prawnika francuskiego pochodzenia, który niejednokrotnie został okrzyknięty najlepszym prawnikiem wysoko postawionych nowojorczyków, oraz jego żony - Evy Blanchard, która jest rozchwytywaną projektantką ubrań. Nigdy nie mogła narzekać na brak czegokolwiek, pieniądze rodziców zapewniały i nadal zapewniają wszystko, czego tylko zapragnie. Wychowała się między Stanami Zjednoczonymi a Francją, dopiero kiedy skończyła dziesięć lat, jej rodzina na stałe osiadła w Nowym Jorku, zajmując jeden z apartamentów na Piątej alei. Od zawsze uczęszczała do najlepszych szkół oraz na liczne zajęcia pozalekcyjne, które rozwijały jej pasje. Każdą szkołę kończyła z najlepszymi wynikami, rokrocznie będąc nagradzaną za swoje naukowe osiągnięcia. Dzisiaj jest studentką prawa na Uniwersytecie Columbia, z ambitnymi planami przejęcia kiedyś rodzinnej kancelarii oraz osiągnięcia takich samych, a może i nawet większych sukcesów jak jej ojciec. Charakter Octavii ciężko określić, bo lubi być ona jednostką indywidualną, która rzadko kiedy słucha rad innych. Działa instynktownie, zazwyczaj nie wychodząc na tym źle. Mówią, że jest jak kot, który chadza własnymi ścieżkami. Lubi stabilność w życiu, choć nierzadko pakuje się w relacje, które tą stabilność jej burzą Stąpa twardo po ziemi, choć zdarza jej się wybrać krótszą ścieżkę prowadzącą do celu. Lubi walczyć o swoje racje, a wygrana jest dla niej bardzo ważna. Dość mocno przywiązuje się do osób, oddając im praktycznie całą siebie. Mimo, że wydaje się być osobą rozsądną, jest w niej dziecięca łatwowierność, która niejednokrotnie została wykorzystana przez innych. Lubi francuskie filmy romantyczne, dobre, musujące wino i mentolowe papierosy. W wolnych chwilach przesiaduje w ulubionej kawiarni w Central Parku, czytając wszystko, co tylko wyda jej się interesujące. Gra na gitarze i czasami pisze piosenki, które chowa na dnie szuflady, by nikt ich nie znalazł. Gdy w jej życiu wszystko zaczyna się walić, najczęściej ucieka bez słowa do rodzinnej posiadłości w Hamptons, by uciszyć myśli i znaleźć jakieś inne wyjście z trudnej sytuacji. Uwielbia noce, rozgwieżdżone niebo i w sumie ten Nowy Jork, który czasami tak bardzo daje jej się we znaki.

Hej, witam się po dłuższej przerwie od blogów. Mam nadzieję, że Octavia przypadnie wam do gustu. Szukamy dla niej wszystkiego - prawdziwych przyjaźni, fałszywych również. Relacji love-hate,  Zapraszamy do kontaktu na maila: pandaczerwona0@gmail.com
Karta postaci: [1]

Come back home

Octavia Madeleine Blanchard
urodzona 28 października 2002 roku | studia o kierunku prawniczym na Uniwersytecie Columbia | apartament na Upper East Side, ale blisko rodziców by mogli mieć na nią oko| od dziecka choruje na cukrzycę typu pierwszego |   powiązania | instagram | 
Świat powitała jako pierwsza, wydając z siebie głośny krzyk. Niecałe pięć minut później pojawił się jej brat bliźniak, zdecydowanie spokojniejszy od swojej siostry. Jest córką Jacka Blancharda, prawnika francuskiego pochodzenia, który niejednokrotnie został okrzyknięty najlepszym prawnikiem wysoko postawionych nowojorczyków, oraz jego żony - Evy Blanchard, która jest rozchwytywaną projektantką ubrań. Nigdy nie mogła narzekać na brak czegokolwiek, pieniądze rodziców zapewniały i nadal zapewniają wszystko, czego tylko zapragnie. Wychowała się między Stanami Zjednoczonymi a Francją, dopiero kiedy skończyła dziesięć lat, jej rodzina na stałe osiadła w Nowym Jorku, zajmując jeden z apartamentów na Piątej alei. Od zawsze uczęszczała do najlepszych szkół oraz na liczne zajęcia pozalekcyjne, które rozwijały jej pasje. Każdą szkołę kończyła z najlepszymi wynikami, rokrocznie będąc nagradzaną za swoje naukowe osiągnięcia. Dzisiaj jest studentką prawa na Uniwersytecie Columbia, z ambitnymi planami przejęcia kiedyś rodzinnej kancelarii oraz osiągnięcia takich samych, a może i nawet większych sukcesów jak jej ojciec. Charakter Octavii ciężko określić, bo lubi być ona jednostką indywidualną, która rzadko kiedy słucha rad innych. Działa instynktownie, zazwyczaj nie wychodząc na tym źle. Mówią, że jest jak kot, który chadza własnymi ścieżkami. Lubi stabilność w życiu, choć nierzadko pakuje się w relacje, które tą stabilność jej burzą Stąpa twardo po ziemi, choć zdarza jej się wybrać krótszą ścieżkę prowadzącą do celu. Lubi walczyć o swoje racje, a wygrana jest dla niej bardzo ważna. Dość mocno przywiązuje się do osób, oddając im praktycznie całą siebie. Mimo, że wydaje się być osobą rozsądną, jest w niej dziecięca łatwowierność, która niejednokrotnie została wykorzystana przez innych. Lubi francuskie filmy romantyczne, dobre, musujące wino i mentolowe papierosy. W wolnych chwilach przesiaduje w ulubionej kawiarni w Central Parku, czytając wszystko, co tylko wyda jej się interesujące. Gra na gitarze i czasami pisze piosenki, które chowa na dnie szuflady, by nikt ich nie znalazł. Gdy w jej życiu wszystko zaczyna się walić, najczęściej ucieka bez słowa do rodzinnej posiadłości w Hamptons, by uciszyć myśli i znaleźć jakieś inne wyjście z trudnej sytuacji. Uwielbia noce, rozgwieżdżone niebo i w sumie ten Nowy Jork, który czasami tak bardzo daje jej się we znaki.

Hej, witam się po dłuższej przerwie od blogów. Mam nadzieję, że Octavia przypadnie wam do gustu. Szukamy dla niej wszystkiego - prawdziwych przyjaźni, fałszywych również. Relacji love-hate,  Zapraszamy do kontaktu na maila: pandaczerwona0@gmail.com

LABELS

archiwum karta postaci dodatek instagram plotkara.net administracja opowiadanie lista obecności coup d'état izana.ami seapolyp Rudy Chomik Axolotl Ice Queen poprzednia karta Kim Seojun Min Ari Lee Minsoo sheepster Czerwona Panda event Mirabelka Octavia Blanchard origami postać aktywna white chocolate Cień Miesiąca Eros Lim Lean Farrah Rymill danielle song iris Bluebell Freaser Jackson Howard Jolene Redwood Léa Louise Chevalier Sol namgi jung Ahn Sunghoon Jeong Yosoo Park Daehyun irys la volpe yechan powell Boubble B Cillian Montgomery Cornelia Watson Fabien J. Cadieux Gabriel Salvatore Gingerbread Latte Jadis Walthew-Meijer Junyi Landi Just don't. Lia Donovan Lian Meyer Meredith Ridgeway Mika Mr. Sandman Oriana Duarte Park Daebi Park Hyunjin Rusted Soul Sophie Wellington Tonksia Vincent Madden Violet Brennan Willow Mahoney Yongsun Ward antares befcia cinnamoon gideon yamada małamorderczyni pisarz miłości szczurzyca zimno mi A.J. Cruz Alsa Howler Altruistka Atramentowa Berinella Sinclair Bulldog Cappuccino Carmen Varley Carmèla blanchard Crying Girl Edgar A. Hastings Elena Huntington Elisa Lauder Emerson Seymour Emily Robbins Evander Javits Ezequiel F. Rodriguez Fabian Cavallaro Han Yuri Honey Hwan Icarus Ardell India Jones Jacob Miller Jessica Fischer Kei Tang Keith Reinhart Lee Mingi Lucas Carter Mason Chatto Meow Mila Johnson Moon Halliwell Moon Sohee Niewidzialna Niktmare. Simelon Vincent Cole William Harrison Zarina Hayat Zuri Williams bzdurmisia caden whitmore heroin hong sunoo hopeless jiyoung youn kasztan kwon taeyang lisiecka melancholijne westchnienie mijoo seo minjae moon oliver larsen sallow girl silly Alexios Argyropoulos Alyvia Clark Amelia Harrison Anael Gabriele Schubert Arthur Morrison Audemars Aurora Ratchford Ava Norwood Bastian Salzer Blair Waldorf Blake Murphy Caleb Ashby Cassian Rafferty-Whittaker Charlene Lieberman Charles Ruiz Choi "One" Eunwoo Devon Myers Elizabeth Madden Elliot Byun Hannah Love Henry Marcus Carrington Honey Lovett Icarus Prescott Jade Query Jamie Holst Jane Bloomberg Jared Hamish Kamanai Kang Haneul Karl Wilmar Kip Harris Kojot Laurent Blanchard Luna Myers Margot Yves Marie Wall Milana Cavallaro Nam Jonghyun Naturelle Catarina Tavernier Niall Dwight Nicolas Grimaldi Noor Wilmar Olivier Evans Ottilie Watson-Cruz Oz Weisenfeldt Park Doyun Pornografia Rosalie Church Ryujin Young Sierra Clemente Sloane Sweeney Sophia Demiri Ves Wayne Dawson caticorn devon ethan watson ivy liu kaczorek kanchana moore lechat louise bass myself noc wrześniowa oblivion reddish ruse scraper song jiyeon słowik vch victor brennan will schumer willow witch yohan ryoo śnieżka