
Milana Cavallaro
w艂a艣c. Milana Grace Cavallaro ✿ urodzona 19 XII 2004, m艂odsza z bli藕niaczek, uczennica ostatniej klasy liceum ✿ trzecia z tr贸jki rodze艅stwa, siostra Fabiana i Estelli ✿ m艂odziutka wokalistka, okre艣lana przez krytyk贸w mianem najwi臋kszego odkrycia dekady ✿ c贸rka w艂a艣ciciela firmy transportowej oraz artystki i krytka sztuki w jednym ✿ naczelna buntowniczka i rodzinny uparciuch ✿ ognisty charakterek, delikatny wygl膮d, a w zanadrzu pot臋偶na dawka sarkazmu
❀ • ✿ • ❀
Nikt nie zostawia odcisk贸w palc贸w na sercu Milany Grace, sercu, kt贸re stanowi centralny punkt wszelakich rozterek i dziwnej ma艣ci w膮tpliwo艣ci moralnych, ci臋偶kich i lekkich rozwa偶a艅. Odciski palc贸w Milana Grace nosi jedynie na sk贸rze, bladej, p贸艂przezroczystej i jakby chorej. Czasem odcisk贸w jest wi臋cej, czasem mniej. To zale偶y od zbyt wielu zmiennych. Milana Grace wzrusza ramionami i chowa si臋 za ciemnymi strojami. Milana Grace chce i nie chce by膰 kim艣 innym, pali grube papierosy (i pali ich du偶o), 偶yje z chwili na chwil臋, bo nie wydaje jej si臋, 偶eby w przysz艂o艣ci czeka艂o j膮 co艣 wi臋cej. Milana Grace co noc czuje si臋 obola艂a, czuje si臋 brudna, czuje si臋 tak, jakby w powietrzu by艂o za ma艂o tlenu. Pewnie tak samo, my艣li sobie wtedy, chc膮c uspokoi膰 oddech, czu艂a si臋 ryba, kiedy postanowi艂a wyj艣膰 na l膮d. Czasem dzia艂a, a czasem nie. Milana Grace chce si臋 zabi膰 i nie chce, w ka偶dym razie du偶o o tym rozmy艣la. Wydaje jej si臋, 偶e trudno jest by膰, ale r贸wnie trudno jest przesta膰. 呕ycie nie daje satysfakcjonuj膮cych odpowiedzi, w ka偶dym razie nie satysfakcjonuj膮 one Milany Grace. Ma sk贸r臋 w wielu rodzajach blizn, ale poza tym chyba do艣膰 mocn膮, skoro jeszcze si臋 nie rozpad艂a. Hoduje d艂ugie paznokcie i wbija je sobie czasem w ramiona, kiedy wszystkiego jest zbyt wiele. Milana Grace chce spakowa膰 sw贸j dobytek do samochodu i wyjecha膰 w choler臋. Mie膰 dom po艣rodku niczego, kilka ps贸w i stado owiec. Nic od nikogo nie chcie膰 i 偶eby j膮 r贸wnie偶 wszyscy zostawili w spokoju. M贸wi膰 dzie艅 dobry dalekim s膮siadom ze szczerym u艣miechem na twarzy, o ile jeszcze potrafi si臋 w ten spos贸b u艣miecha膰. Zapomnie膰 o marzeniach, kt贸re mia艂a kiedy艣, dawno, dziecinnie nierealnych i dziecinnie kolorowych; o zwi膮zkach, kt贸re zawsze ko艅czy艂y si臋 z tego samego powodu, niespe艂nionych ambicjach, o przyja藕niach, kt贸re nie przetrwa艂y. Co rano cieszy膰 si臋 z ma艂ych rzeczy, czu膰 wiatr we w艂osach i ch臋膰 do 偶ycia; mo偶e, tak do ko艅ca nie umie tego skre艣li膰, i dla niej znajdzie si臋 jeszcze jaka艣 nadzieja.


