Czy Yechan gardzi艂 swoj膮 m艂odsz膮 o pi臋膰 lat siostr膮? Czasami.
Przez to, 偶e zaraz po swoich urodzinach, kt贸re wypada艂y dwa dni p贸藕niej od tych jego, zwr贸ci艂a ca艂膮 uwag臋 na siebie i tym samym wszyscy zapominali o prezentach i 偶yczeniach dla 艣rodkowego dziecka Powell贸w.
Przez to, 偶e nie 偶y艂 teraz tylko w cieniu uzdolnionego, planuj膮cego brn膮膰 w karier臋 medyczn膮 brata, ale i s艂odkiej, niewinnej c贸rki, jedynej w najbli偶szej rodzinie.
Niewa偶ne, z jakimi ocenami wr贸ci艂by ze szko艂y, jaki medal przyni贸s艂by za zawody p艂ywackie, na kt贸rych tak mu zale偶a艂o, oczy rodzic贸w widzia艂y jedynie bazgro艂y c贸rki, kt贸re przynios艂a z przedszkola, co najwy偶ej fenomenalnie zdany test najstarszego syna. W艂o偶one starania nie mia艂y sensu, kiedy wystarczy艂y s艂odkie oczy najm艂odszego dziecka, aby skra艣膰 serce Powell贸w.
Tak jak kiedy艣 m贸g艂 robi膰 Yechan, nim niespodziewanie odebrano mu ten przywilej, spychaj膮c na sam d贸艂 rodzinnej hierarchii.
Ale brak uwagi rodzic贸w nie musia艂 by膰 czym艣 z艂ym. Nie spotyka艂 si臋 z tymi samymi pytaniami, co reszta rodze艅stwa. Nie t艂umaczy艂 si臋 czemu, z kim i gdzie wychodzi - nie zwracali na to uwagi. Nie zastanawiali si臋, czemu oceny syna podupad艂y, czemu straci艂 stypendium po kolejnym niepojawieniu si臋 na treningu.
Bezkarnie i bez obaw m贸g艂 robi膰, co chcia艂, nie przejmowa膰 si臋 tym, jakie mo偶e to mie膰 skutki, skoro i tak nikt si臋 tym nie interesowa艂, szczeg贸lnie po wyprowadzce do w艂asnego mieszkania, zdobycia pracy i rozpocz臋cia studi贸w.
A mo偶e powinien, aby powstrzyma膰 m艂odego Powella, nim ryzykowne testowanie granic w ko艅cu go dogoni.
Przez to, 偶e zaraz po swoich urodzinach, kt贸re wypada艂y dwa dni p贸藕niej od tych jego, zwr贸ci艂a ca艂膮 uwag臋 na siebie i tym samym wszyscy zapominali o prezentach i 偶yczeniach dla 艣rodkowego dziecka Powell贸w.
Przez to, 偶e nie 偶y艂 teraz tylko w cieniu uzdolnionego, planuj膮cego brn膮膰 w karier臋 medyczn膮 brata, ale i s艂odkiej, niewinnej c贸rki, jedynej w najbli偶szej rodzinie.
Niewa偶ne, z jakimi ocenami wr贸ci艂by ze szko艂y, jaki medal przyni贸s艂by za zawody p艂ywackie, na kt贸rych tak mu zale偶a艂o, oczy rodzic贸w widzia艂y jedynie bazgro艂y c贸rki, kt贸re przynios艂a z przedszkola, co najwy偶ej fenomenalnie zdany test najstarszego syna. W艂o偶one starania nie mia艂y sensu, kiedy wystarczy艂y s艂odkie oczy najm艂odszego dziecka, aby skra艣膰 serce Powell贸w.
Tak jak kiedy艣 m贸g艂 robi膰 Yechan, nim niespodziewanie odebrano mu ten przywilej, spychaj膮c na sam d贸艂 rodzinnej hierarchii.
Ale brak uwagi rodzic贸w nie musia艂 by膰 czym艣 z艂ym. Nie spotyka艂 si臋 z tymi samymi pytaniami, co reszta rodze艅stwa. Nie t艂umaczy艂 si臋 czemu, z kim i gdzie wychodzi - nie zwracali na to uwagi. Nie zastanawiali si臋, czemu oceny syna podupad艂y, czemu straci艂 stypendium po kolejnym niepojawieniu si臋 na treningu.
Bezkarnie i bez obaw m贸g艂 robi膰, co chcia艂, nie przejmowa膰 si臋 tym, jakie mo偶e to mie膰 skutki, skoro i tak nikt si臋 tym nie interesowa艂, szczeg贸lnie po wyprowadzce do w艂asnego mieszkania, zdobycia pracy i rozpocz臋cia studi贸w.
A mo偶e powinien, aby powstrzyma膰 m艂odego Powella, nim ryzykowne testowanie granic w ko艅cu go dogoni.
ODAUTORSKO
















