JAMIE HOLST
Trzydziestopi臋cioletni aktor, kt贸ry s艂aw臋 zyska艂 ju偶 jako dziecko, ta wzros艂a jedynie po zagraniu w popularnej serii dla nastolatek - uciec od ci膮gn膮cej si臋 st臋chlizny uda艂o mu si臋 dopiero niedawno, kiedy zwyci臋偶y艂 Oskara za g艂贸wn膮 rol臋 m臋sk膮 w kontrowersyjnym dramacie psychologicznym. W brudnym, nag艂o艣nionym medialnie rozwodzie, ostatecznie wygra艂 walk臋 o opiek臋 nad dziesi臋cioletnim owczarkiem niemieckim, straci艂 za艣 jak膮kolwiek iluzj臋 prywatno艣ci oraz ukochanego m臋偶a. Obecnie pomimo wszelkich luksus贸w, na kt贸re mo偶e sobie pozwoli膰, pomimo dziesi膮tek ofert wsp贸艂pracy, pomimo teoretycznie idealnego 偶ycia, pustka wype艂niaj膮ca jego wn臋trze zdaje si臋 nie do zniesienia.
Z艂apa艂em szcz臋艣cie za ogon, a mo偶e nie powinienem, mo偶e to jak z psem, nie wolno. Teraz rykoszetem odbijane ciosy raz po raz wykr臋caj膮 mi mord臋 niczym tania w贸dka. Da艂em si臋 wci膮gn膮膰 w wizj臋 wieczno艣ci, naiwnie wr臋cz odda艂em si臋 w cudze d艂onie i teraz patrz, jest mnie coraz mniej, prawie wcale. Zgubi膰 samego siebie to mo偶e ju偶 sztuka, cho膰 raczej jedynie tragedia zamkni臋ta w krwiobiegu, owleczona sk贸r膮 zdart膮 z kogo艣 zupe艂nie innego. Bo przecie偶 to nie mog臋 by膰 ja; nie ja, kt贸ry rozmawia艂 z przypadkowymi przechodniami, nie ja, kt贸ry siada艂 z ksi膮偶k膮 w kafejkach i rozkoszowa艂 si臋 wiosennym s艂o艅cem, nie ja, kt贸ry zamawia艂 lody o smaku gumy balonowej, nie ja sp臋dzaj膮cy godziny ze wzrokiem wbitym w scenariusz, przej臋ty pi臋knem s艂贸w. Teraz tego nie ma. Teraz ju偶 tylko ta pustka-samosiejka, co zakrad艂a si臋, obros艂a mnie jak chwast. A ja oddaj臋 si臋 jej, bo nie pozosta艂o mi zbyt wiele; pozosta艂 pies, pozosta艂a dziura w jego kszta艂cie, uszczerbiony kubek. Chod藕 do mnie, jeszcze raz szepnij czule moje imi臋, 偶ebym od nowa m贸g艂 zatopi膰 si臋 w czym艣, czymkolwiek imituj膮cym szcz臋艣cie.
W tytule Witkiewicz, na wizerunku Matthew Bell.
Generalnie Jamie to by艂 kiedy艣 ca艂kiem mi艂y facet, teraz to ju偶 mniej, niemniej zapraszamy do w膮tk贸w.
Szukamy romansu, dramatu i pana stalkera.



